Szanowni Państwo

Jestem pielęgniarzem, specjalistą anestezjologii i intensywnej opieki z ponad dwudziestoletnim stażem pracy w zawodzie. Doświadczenie swoje zdobywałem na oddziałach: chirurgicznym,  internistyczno – onkologicznym, psychiatrycznym, intensywnej terapii, oraz w  pogotowiu ratunkowym. Przez cały czas pogłębiam też wiedzę i zdobywam nowe umiejętności przechodząc różnego rodzaju szkolenia w zakresie pielęgniarstwa.
Moim celem jest zapewnienie Pacjentom jak największego komfortu podczas choroby, a także jak najlepszej opieki osobom starszym. Dlatego też jestem w stanie zapewnić moim Pacjentom jak najbardziej kompleksowe zabezpieczenie pielęgniarskie, które zawsze odbywa się w miłej i kulturalnej atmosferze.


USŁUGI ŚWIADCZĘ NA TERENIE PIASECZNA, KONSTANCINA, WARSZAWY I OKOLIC


Opinie
potwierdzone Certyfikatem Zaufania Klientów
Certyfikat Honaro jest świadectwem rzetelności firmy, wystawianym przez jej prawdziwych klientów. Opinie na Honaro mogą wystawiać wszyscy zweryfikowani klienci, którzy korzystali z usług czy produktów firmy. Na wystawione opinie, firma nie ma wpływu, nie może ich edytować ani usuwać.
Grażyna Miezancew

Grażyna Miezancew

pozytywna
polecam Pana Marka znam od lat z pracy w szpitalu, gwarantuję dobrą jakość usług
Ania Wawrzyniak

Ania Wawrzyniak

pozytywna
Polecam usługi Pana Marka pełen profesjonalizmu i empatii wobec pacjenta.
Ania Wawrzyniak

Ania Wawrzyniak

pozytywna
Polecam usługi Pana Marka profesjonalizm i empatia wobec pacjentów.

Aktualności

 

Niewyobrażalna skala agresji wobec pielęgniarek

20.02.2020


Wyniki ankiety Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych mogą szokować. Spośród 817 pielęgniarek i położnych tylko 49 nie spotkało się z zachowaniami agresywnymi, natomiast 768 doświadczyło agresji podczas wykonywania zawodu w placówkach ochrony zdrowia i innych instytucjach.


Komentarz:

Pielęgniarki bardzo często są doświadczane przez pacjentów agresją słowną lub fizyczną. Nawet wprowadzenie dla pielęgniarek statusu funkcjonariusza publicznego niewiele w tej kwestii zmieniło. W naszym społeczeństwie niestety w dalszym ciągu istnieje przeświadczenie, że wszystko się nam należy i że każdy kto się kształcił w zawodzie pielęgniarki czy lekarza ma nam służyć w chorobie. Nic bardziej mylnego!!! Zawód pielęgniarki, tak jak i lekarza, strażaka, żołnierza czy policjanta należy do grupy zawodów służebnych, ale nie służalczych! Takie zawody są po to żeby swoimi umiejętnościami w razie potrzeby pomóc drugiemu człowiekowi, a nie mu służyć.Od służenia są służący. Zawodom służebnym należy się odpowiedni do tego szacunek. Można brać przykład z amerykańskiego społeczeństwa, które z ogromnym szacunkiem odnosi się do zawodów służebnych, bo właśnie tacy ludzie niejednokrotnie kładą na szli własne zdrowie i życie, aby chronić i ratować społeczeństwo. Nikt nie oczekuje że ludzie, którzy uzyskują pomoc muszą za to płacić. Nie, za to nam płaci państwo, mamy pensje. Jedyne czego oczekujemy od społeczeństwa, to zrozumienia, szacunku i napewno braku agresji skierowanej w naszą stronę.

MK


Jak się chronić przed zakażeniem koronawirusami

09.02.2020


Co to są koronawirusy?

To grupa wirusów znanych z wywoływania infekcji układu oddechowego, w tym zarówno powszechnie występujących przeziębień, jak też rzadszych i groźniejszych infekcji, jak. np. SARS czy MERS.

Główny Inspektor Sanitarny po posiedzeniu Komisji Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Szczepień Ochronnych ws. nowego koronawirusa wydał komunikat, w którym zaleca się osobom powracającym z Chin (zwłaszcza z miasta Wuhan), u których występują objawy przypominające ciężką grypę, zgłaszanie się do izby przyjęć oddziałów zakaźnych i poinformowanie o odbytej podróży. Osoby powracające z innych miast w Chinach oraz innych krajów azjatyckich, w przypadku pojawienia się objawów przypominających grypę, powinny pozostawać pod opieką lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.


W związku z ryzykiem rozwoju epidemii wywołanej przez nowego wirusa międzynarodowi eksperci przypominają o podstawowych zasadach profilaktyki zakażeń: 


  • Jak najczęściej myj ręce, najlepiej używając mydła i wody albo preparatów odkażających zawierających alkohol, 
  • Kiedy kichasz lub kaszlesz będąc między ludźmi zakryj usta chusteczką lub swoim zgiętym łokciem, zaraz po tym wyrzuć chusteczkę i umyj ręce, 
  • Unikaj bliskiego kontaktu z osobami, które mają gorączkę i kaszlą, 
  • Jeśli masz gorączkę, kaszel i trudności z oddychaniem udaj się do lekarza, powiedz mu o ewentualnych, odbytych wcześniej dalekich podróżach, 
  • Unikaj bliskiego kontaktu z żywymi zwierzętami przebywając na terenach, gdzie odnotowano przypadki zakażenia nowym koronawirusem, 
  • Unikaj konsumpcji surowego lub niedogotowanego mięsa oraz mleka, a także dbaj o higienę miejsc, w których używa się surowego mięsa czy podrobów, 
  • Zaszczep się przeciw grypie, 
  • Jeśli podróżujesz do Azji, unikaj bliskiego kontaktu z osobami chorymi, zwłaszcza z objawami ze strony układu oddechowego; unikaj odwiedzania bazarów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta i ptaki; unikaj kontaktu ze zwierzętami, ich wydalinami lub odchodami oraz przestrzegaj zasad higieny rąk. 

źródło: www.zdrowie.pap.pl, www.gis.gov.pl, www.who.com

MK



Szokujące wiadomości. Portier będzie zarabiał tyle, co... pielęgniarka po studiach

02.02.2020


W tym roku płaca minimalna wynosi 2600 zł. I takie wynagrodzenie zwykle otrzymują portier czy sprzątaczka, czyli przedstawiciele zawodów, które nie wymagają szczególnych kwalifikacji. Pielęgniarka, która ukończyła studia i uzyskała tytuł magistra może liczyć na wynagrodzenie, bez różnych dodatków, w wysokości ok. 3400 zł. Widać więc, że jej płaca jest obecnie o około 30% wyższa niż portiera, czy sprzątaczki.

W 2024 roku, kiedy płaca minimalna wzrośnie do 4000 zł, sytuacja ulegnie radykalnej zmianie. Portier lub sprzątaczka będą zarabiali po 4000 zł, a pielęgniarka po studiach, zakładając że jej wynagrodzenie będzie rosło średnio 7 proc. rocznie (co też nie jest takie pewne), otrzyma wówczas 4600 zł. Oznacza to, że za cztery lata jej pensja będzie już tylko o ok. 15 proc. wyższa niż płaca portiera czy sprzątaczki.

Takie nieuzasadnione spłaszczenie zarobków będzie miało negatywny wpływ na rynek pracy.

Źródło: Konfederacja Lewiatan


Komentarz:

Możemy powiedzieć, że każda praca jest potrzebna i powinna być godziwie wynagradzana. Zgoda, ale...Czy praca pielęgniarkinie jest dużo bardziej pdpowiedzialna?Przecież właśnie pielęgniarka wykonując swoje obowiązki służbowe w każdej chwili odpowiedzialna jest za zdrowie i życie pacjenta. Przecież pielęgniarka ma dyżur 24h/dobę, bo musi udzielić pomocy zasłabniętemu na chodniku, bo musi wesprzeć proszącego sąsiada. Zawsze, podkreślam zawsze! musi być na posterunku. Ktoś powie: taki zawód sobie wybrała. Ok, ale czy taki ktoś myśli że pielęgniarka nie jest człowiekiem, na której barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność za drugiego człowieka i że nie może się pomylić nawet w najmniejszym stopniu? Czy taki ktoś myśli co by było, gdyby nie było pielęgniarek i trzeba by było robić zastrzyki i kroplówki sobie samemu? Czy taki ktoś pomyślał, że bez pielęgniarki w szpitalu sam sobie będzie msiał zmienić opatrunki, zdjąć szwy chirurgiczne, a w razie potrzeby nikt nawet wody nie poda? Na szczęście tak myślących jest niewielu.

Reasumując - Każdy zawód jest potrzebny, ale nagrodą za zdobywanie wiedzy i coraz to nowsze umiejętności przez całe życie (bo tak jest w zawodzie pielęgniarki), powinna być godziwa zapłata. Zapłata, która pozwoli przyjść do zawodu nowy, młodym ludziom i ich zmotywuje do pomocy i wspierania innych ludzi.

MK






Debata o polskim pielęgniarstwie


Dnia 27 marca 2017 roku w auli Warszawskiego Uniwersytetu Madycznego odbyła się prawdopodobnie pierwsza z serii debat o stanie polskiego pielęgniarstwa. W debacie uczestniczyli minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, wicepremier Jarosław Gowin, inni politycy, ludzie nauki, samorządów pielęgniarskich, związków zawodowych, pracodawców i inni. Oto krótka relacja z tej debaty, a właściwie najbardziej interesujące wypowiedzi, na które należy zwrócić uwagę:

  • Debatę otworzył p. Radziwiłł, który w krótkich słowach powiedział, że w tej chwili w Polsce jest około 295 tysięcy pielęgniarek, co jak bardziej orientujący się w temacie wiedzą, że jest nieprawdą i liczba ta jest o około 100 tysięcy mniejsza. Jedynym pozytywnym akcentem tej wypowiedzi wydaje się być zapewnienie, że kształcenie pielęgniarek odbywać się będzie wyłącznie na poziomie uniwersyteckim, a nie tak jak planowano powrócić do liceów medycznych i studium medycznego.
  • Interesujące było wystąpienie p. Małas Zofii z NRPiP, która wspomniała że w Polsce jest około 42tys pracujących emerytów pielęgniarstwa, a w ciągu najbliższych 4 lat na emeryturę przejdzie kolejnych 40 tys pielęgniarek. Średnia wieku to dziś 51lat. Wspomniała, że w roku 2016 uczelnie ukończyło około 5tys osób, a pracę zaczęło około 2tys absolwentów. Na marginesie dodam, że rocznie na emeryturę odchodzi około 8-9tys pielęgniarek.

  • Lucyna Dargiewicz z OZZPiP zaczęła od tego, że jesteśmy największą organizacją związkową w Polsce i zrzeszamy około 80yts osób. Powiedziała że kilka lat temu mieliśmy 5,3 pielęgniarki/1000 obywateli, a dzisiaj jest 4,8/1000. Najgorzej jest w wielkopolsce gdzie jest 3,2/1000 osób. 

  •  Ciekawie mówił również p. Sebastian Iżykowski z NRPiP, proponując nieograniczoną ilość miejsc na uczelniach, ponieważ są miejsca w kraju gdzie na 200 miejsc na uczelni jest 800 kandydatów i 600 osób odchodzi z kwitkiem. Mądry wniosek, bo jak można nie dopuszczać do nauki chętnych, skoro w kraju są takie braki kadrowe. Proponował też zwiększenie liczby uczelni, na co zaoponował p. Marek Wójcik - Pełnomocnik Zarządu Związku Miast Polskich ds. legislacji, który stwierdził, że należy przede wszystkim dbać o jakość, a nie o ilość.

  • Ponadto przez całą debatę przewijał się temat konieczności wprowadzenia do placówek medycznych zawodów takich jak opiekun medyczny, czy też pomoc pielęgniarska, które wykonując proste czynności pielęgniarskie w znaczny sposób odciążą pielęgniarki.

Biorąc pod uwagę fakt, kto brał udział w tej debacie i jakie wypowiedzi padały, należy oczekiwać że kolejne tego typu spotkania przyniosą więcej konstruktywnych pomysłów, które należałoby wdrożyć, w celu ratowania polskiego pielęgniarstwa, które w tej chwili stoi na skraju przepaści, a właściwie jedną nogą jest już nad przepaścią. Oczywiście patrząc obiektywnie na wypowiedzi poszczególnych panelistów, nie można powiedzieć że każdy mówił dobrze. Zdarzały się też głosy, które były głosami przeszłości, tak jakby mocno zostały tam przytwierdzone. Szkoda. Jednak należy mieć nadzieję, że głosy takie nie będą prane pod uwagę, ponieważ zarówno światowe, jak i polskie pielęgniarstwo powinno iść z myślą o przyszłości.

MK


Pielęgniarka, Pielęgniarz - dlaczego ten zawód umiera

(cz. 1)

Niektórzy powiedzą, ale o co chodzi, przecież wielu ludzi brakuje w różnych zawodach, nie tylko w pielęgniarstwie. Tak, zgoda, tylko tu chodzi o nasze zdrowie i życie i to robi wielką różnicę.

Kurczącą się w zastraszającym tempie średnia ilość pielęgniarek na mieszkańca kraju (teraz około 5pielęgniarek/1000 osób, gdzie w Europie jest nawet 3 krotnie większa opieka), wynika z kilku różnych przyczyn.

Po pierwsze, to niechęć wchodzenia młodych ludzi w środowisko pielęgniarskie. Niechęć wynikająca przede wszystkim z niskich zarobków w tej grupie zawodowej, ale też z trudnych warunków pracy (ogromna i ciągle powiększająca się dokumentacja, coraz większa ilość pacjentów "na pielęgniarską głowę").

Po drugie, coraz więcej pielęgniarek z zawodu odchodzi na emeryturę. Mamy teraz "wyż pielęgniarski" w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym i nie jesteśmy w żaden sposób tej naturalnej selekcji zmniejszyć.

Po trzecie, nawet jeżeli młodzi ludzie zdecydują się na wybranie tego zawodu, to część z nich przekwalifikowuje się na inne zawody, część wyjeżdża za granicę, a tylko niewielka część przystępuje do pracy.

Po czwarte, rosnąca ilość seniorów (starzejąca się Polska, taj jak cała Europa) sprawia, że zapotrzebowanie na opiekę pielęgniarską rośnie z dnia na dzień, a placówki nie są w stanie go zapewnić, z powodu braku pielęgniarek…

MK

Pielęgniarka, Pielęgniarz - dlaczego ten zawód umiera

(cz. 2)

.

Na koniec kilka faktów. W Polsce czynnie wykonujących zawód pielęgniarki, pielęgniarza jest około 190tyś osób. Ludzie Ci obsadzają łącznie około 290tyś etatów pielęgniarskich. Jak widać, już dziś brakuje około 100tyś pielęgniarek do pełnego obsadzenia tych etatów. Oczywiście są one obsadzone, ale ludzkim kosztem. Pielęgniarki chodzą do pracy na 1,5 etatu, 2-3 etaty. Jaka jest wydolność ludzkiego organizmu? Ile etatów można „wyciągnąć” miesięcznie? Przecież nie o to chodzi, żebyśmy w pracy umierali. Kraje europejskie dążą do zmniejszenia ilości godzin pracy do 6h na dobę, a u nas co?

Już dawno zaniedbane pielęgniarstwo zaczęło upadać i dziś jest już zbyt późno na ratunek. Co roku z zawodu odchodzi około 9tyś pielęgniarek, a zaczyna pracę około 2tyś. Deficyt roczny jest łatwy do policzenia. W takim tempie, o ile nic się nie zmieni za około 8-10 lat nie będzie praktycznie dostępu do pielęgniarki. Tragizm sytuacji może przedstawić fakt, że żeby poprawić stan polskiego pielęgniarstwa, potrzeba dzisiaj zwiększyć kształcenie o około 400-500%, żeby za około 20 lat miał się kto nami opiekować. I niech nie zwiodą nikogo zapewnienia, że zatrudnimy pielęgniarki z za granicy i wszystko będzie ok., bo nikt rok w rok nie zapewni wypełnienia naszego deficytu.

Potrzebujemy ogromnych zmian systemowych i naprawdę dużej zachęty od strony polskich rządów, żeby ludzie znów patrzyli na zawód pielęgniarki z zachwytem, a nie z odrzuceniem.

Ratujmy polskie pielęgniarstwo, nie dajmy mu umrzeć, bo chodzi tu przecież o nasze Zdrowie i Życie.

MK